Miesięczne Archiwa: Maj 2013

Morderstwo

Od kilku dni zaczytana jestem w książce pt. „Księga Kłamstw”. Podejrzewam, że gdyby nie mała manipulacja ze strony pewnej osoby, to wcale nie zaczęłabym się interesować tą książką.
Mówiąc dokładniej, osoba ta zasiała we mnie ziarenko wątpliwości i zaciekawienia, ponieważ zacytowała wstęp do tej książki. Było tam napisane, że w Biblii jest historia Kaina i Abla, dwóch braci. Kain zabija swojego brata, jednak nigdzie nie jest napisane czym go zabił.
Książka, o której wspominam, opowiada o innej, bardzo podobnej historii zabójstwa, gdy narzędzie zbrodni również nie zostaje odnalezione.
Analizując i intensywnie myśląc doszłam do jednej głębokiej myśli, którą zdecydowałam się podzielić. Faktycznie, zastanawiałam się nad tą historią Kaina i Abla. Brzmi ona teraz naprawdę tajemniczo. Pomyślałam sobie, czy jest możliwa sytuacja, żeby kogoś zabić bez narzędzia?
A czy jest możliwość sprawienia komuś bólu, bez narzędzia? Brzmi ciekawiej.
Czy można zabić w kimś jego zainteresowania, jego pasję bez narzędzia?
Czy można zabić w kimś jego odwagę, śmiałość, pewność siebie, bez narzędzia?
Czy w takim razie można zabić kogoś, bez użycia narzędzia? Można. Dzieje się to częściej, niż nam się może wydawać.
Czy mój ojciec alkoholik nie zabił mojej zdrowej, ufnej i odważnej małej dziewczynki? Zabił. Jakimkolwiek terapiom się, procesom rozwoju czy kursom się poddam, nigdy nie będę osobą sprzed tego wszystkiego, co się stało. Nawet, gdy mu to wszystko wybaczę. Historia pozostaje niezmienna.
Nie mówię, że stało się źle. Tak po prostu się stało, bo najwyraźniej tak właśnie miało być, jednak sądzę, że takich „zabitych” przez nieznalezione narzędzie zbrodni jest o wiele więcej.