Bezsilność – to tyle?

DDA – przyznanie się do bezsilności

  1. Przyznaję, że nie mam kontroli nad zachowaniami moich znajomych.
  2. Przyznaję, że nie mam kontroli nad zachowaniami mamy i moją złością z powodu jej bezradności.
  3. Przyznaję, że nie mam kontroli nad reakcjami innych ludzi i ich stosunkiem do mnie.
  4. Przyznaję, że nie mam kontroli nad swoimi odczuciami.
  5. Przyznaję, że nie mam kontroli nad swoim nadmiernym jedzeniem.
  6. Przyznaję, że nie mam kontroli nad reakcjami i zachowaniami mężczyzn.
  7. Przyznaję, że nie mam kontroli nad piciem ojca i moją bezradnością wobec jego picia.
  8. Przyznaję, że nie mam kontroli nad trzeźwieniem ojca i moją złością z tego powodu.
  9. Przyznaję, ze nie mam kontroli nad bliskością swoich znajomych oraz ich obecnością.
  10. Przyznaję, ze nie mam kontroli nad swoim wyglądem.
  11. Przyznaję, ze nie mam kontroli nad płaczem mojej mamy.

Walka o utrzymanie sprawowanie kontroli:

„Zaczynało się praktycznie tak samo za każdym razem – spokojna, cichutka stałam z boku. Poproszona o pomoc – reagowałam zachwytem nie z tej ziemi. Wkładałam mnóstwo energii aby ktoś zauważył moją „skromność i bezinteresowność”. Rzucałam się w wir pomocy, a najlepiej wyrabiając 300% normy, zaniedbując swoje obowiązki lub odpoczynek. W głowie cały czas świtała mi myśl, że dzięki temu znajomi będą mi ogromnie wdzięczni, wychwalą mnie i będą chcieli zatrzymać dla siebie. W rzeczywistości tak nie było – cenili sobie moją pomoc, dziękowali – i tyle. Żyli sobie dalej obok mnie – grzecznej dziewczynki.”

Próba rezygnacji ze sprawowania kontroli:

„Bardzo trudno jest mi nie nadrabiać zadanej pracy lub określonej pomocy. Gdy szefowa poprosiła mnie o wykonanie zadania, starałam się tłumaczyć sobie, że to nie konkurs a jedynie praca. Następnym razem, gdy pomagałam koleżance, łatwiej było mi pokazać swoją złość, niezadowolenie. Pojawił się co prawda lęk, że nie „zarobię sobie” na jej przyjaźń, znajomość, jednak wciąż myślałam o tym, że ważniejsza jest uczciwość. Coraz częściej łatwiej mi było zwrócić jej uwagę lub też zachować się po prostu zgodnie ze sobą – nawet jeśli to oznaczało czasami odmowę lub wyjaśnienie mojej niezgody. Z koleżanką faktycznie się zaprzyjaźniłam, mimo że zdarzają się momenty sprzeczek – to boję się ich mniej. Momenty, gdy widzę, że nasza relacja jest prawdziwa, są dla mnie najważniejsze – nawet gdyby przyjaźń ta miałaby się kiedyś skończyć.”

 

Wypisując listę sposobów prób kontrolowania byłam zaskoczona ale i zasmucona. To przykre dla mnie, że na tyle różnych sposobów nauczyłam się próbować szukać kontroli nad ludźmi, sytuacjami. Czuję żal, złość, smutek, zmęczenie ale też wdzięczność i nadzieję.

Teraz już nie minimalizuję tego zagadnienia – może dlatego, że doprowadziło mnie to do prawdziwych chorób fizycznych i psychicznych. Zauważając, że moje oczekiwania nie pokrywają się z wysiłkami sprawowania kontroli nad innymi, poczułam najpierw złość, bezradność, bezsilność, smutek, żal, strach, niepewność. „Co teraz?” – zaświtało mi w głowie. Tyle, że te oczekiwania były po prostu zmyślone. Udawałam, oszukiwałam siebie, że w końcu uda mi się zapanować na danymi ludźmi, sytuacjami. Teraz w końcu skończyło się to kłamstwo. Czuję ulgę, nadzieję i niepokój.

Czego obawiam się najbardziej, porzucając sprawowanie kontroli? Zapadnięcia się świata oraz nudy. Skoro mogę sobie odpuścić – to co mam robić teraz? Tyle czasu się tym zajmowałam, ze czuję się jak wieloletni robotnik, który ma szansę się przekwalifikować i zająć czymś nowym, pożytecznym, bardziej owocnym. Jednak też znużenie i niepewność. Czym konkretnie mam się zająć skoro nie mam pomysłu na siebie? Sądzę nawet, że to kontrolowanie dawało mi poczucie własnej wartości – poczucie bycia potrzebną i chcianą. Czuję nawet jakiś bezsens, który miałby po tym nastąpić.

Gdy myślę o tym całym sprawowaniu kontroli to przypomina mi się mój ojciec alkoholik. Nie panował nad swoim piciem i zachowaniem, Bywał brutalny, nieopanowany, używający przemocy. Jednak gdy nie pił – był również wymagający np. wobec mnie. Wszystko musiało być perfekcyjnie zrobione, ustawione, nauczone i odpowiedziane. On sam nie kontrolował siebie, ale próbował idealnie kontrolować wszystkich i wszystko dookoła.

 

Reakcja na Krok Pierwszy?

Słuchałam. Czytałam, jednak nie wierzyłam i nie chciałam wierzyć, że przyznanie się do bezsilności zmieni cokolwiek. Potem była to pożywka dla mnie, dla mojej pychy – „No przecież ja jestem bezsilna wobec tego, cóż więc mogę zrobić?” Do tej pory zdarzają się dni, myśli, kiedy próbuję, chcę próbować – „a może dziś już umiem?”. Przy tym Kroku czułam niepewność, niechęć, zdenerwowanie, strach, wątpliwość.

Podczas sytuacji, w których powstrzymywałam się od zachowań, które miały niby powodować, że kontroluję innych – czułam niepewność, strach, poczucie braku czegoś nieokreślonego. Czułam się niekompletna, niepotrzebna, gorsza, osamotniona, zdenerwowana, nieśmiała, zawstydzona. Z drugiej strony mniej zmęczona, nieco uspokojona, pogodniejsza.

W tym wszystkim nauczyłam się, że jednak mam problem z próbą kontrolowania. Co więcej – bardzo słabo mi to wychodzi, jeżeli w ogóle J Moje próby kontrolowania są tylko próbami, bo tak czy inaczej na bardzo niewiele rzeczy, sytuacji, ludzi mam wpływ. Zauważyłam, że próbuję kontrolować czyjeś reakcje – a szczególnie te, aby ktoś był zadowolony ze mnie i nie wpadł w gniew. Dlatego przesadzałam ze sprzątaniem dla szefa, ze spokojnym i „ugodowym podejściem” do przełożonych, przepraszaniem za swoją wątpliwą winę. Nauczyłam się jednak, że ludzie są ludźmi i mają swoje reakcje, na które ja nie mam wpływu. To, czy wysilę się bardziej, czy mniej nie ma również znaczenia na dłuższą metę. Najważniejsza jest chyba teraz dla mnie uczciwość wobec siebie.

Jedna odpowiedź na Bezsilność – to tyle?

  • ~viss mówi:

    A jednak przyznanie się do czegokolwiek jest arcytrudne. Później niestety okazuje się, że to wcale nie jest żaden początek wyzwolenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>