grupa

Miting – jak wygląda to tajemnicze spotkanie?

Kilkukrotnie słyszałam już, że nowe osoby chciałyby przyjść – ale boją się.
No tak. W zasadzie, to wcale się im nie dziwię. Gdy muszę pójść do nowego urzędu – też się boję. Boję się, bo nie wiem co mnie spotka, nie wiem czy sobie poradzę, nie wiem czy mnie ktoś tam nie okrzyczy, czy się nie zgubię…itd.

Bać się można wielu sytuacji, dlatego też pomyślałam, że łatwiej będzie przyjść nowym osobom na miting, gdy będą wiedziały, jak on w ogóle wygląda…

Miting – choć może trochę straszyć nazwą – wcale taki straszny nie jest.
Każdy miting jest niezależny. Każda grupa mitingowa przeważnie ma swoją jaką nazwę np. „Przebudzenie”, „Nowy Świat”. Dlatego też mitingi mogą się trochę różnić między sobą.

Na ogół jednak mitingi wyglądają podobnie.
Zbiera się kilka – kilkanaście osób. Wchodzą na salę, gdzie stoją krzesełka – ustawione po okręgu, w rzędach, ustawione luzem – różnie bywa.

Mitingi odbywają się przeważnie w salach przy kościele. Nie oznacza to, że mają związek z kościołem – albo nie daj Boże! – będą Was zmuszać do jakiejś religii. Po prostu – patrząc realnie – ceny tych sal są najniższe.

Na mitingu zdarzają się osoby witające, stojące przed wejściem, które pomagają trafić, w przypadku, gdy ktoś nie może znaleźć wejścia.

Na miting można wejść, wziąć herbatę, usiąść i nic nie robić. Można zawsze wyjść. Nie ma tam listy obecności. Nie ma zapisywania się. Nie podajemy swojego nazwiska, jedynie imię lub pseudonim. Możemy się nawet z nikim nie witać. Tam nie ma takich obowiązków.

Miting zaczyna się przeczytaniem kilku stałych tekstów – jak: 12 Kroków, 12 Tradycji, przywitania. I dalej są już luźne wypowiedzi osób, które się zgłaszają.

To oznacza, że na mitingu nie trzeba się zgłaszać do wypowiedzi, nie trzeba nic o sobie mówić.

Jak już pisałam wyżej – mitingi mogą się różnić. Na niektórych pada czasami pytanie – „Czy jest ktoś po raz pierwszy na mitingu?”. Na takich mitingach następuje wtedy przyjęcie do grupy. Nie wszędzie tak jest. Ja osobiście chodzę na mitingi, gdzie tego nie ma.

A teraz o korzyściach! :-)
Na mitingu jest po prostu super! Jest wesoło, spokojnie, radośnie. Czuć miłość i wsparcie. Przyjaźń. Można poznać wielu przyjaciół :)

Poprawia się samopoczucie, na twarzy pojawia mi się uśmiech.

Zdecydowanie zachęcam, aby pójść i chociaż zobaczyć, jak to może wyglądać. :-))

Masz wątpliwości, gdzie pójść? Napisz!
Chcesz się wybrać wspólnie na miting w Warszawie lub okolicy? Napisz! :-)

Czekam na Twoją wiadomość. :-))