maskotka

Role w rodzinie

OjciecZagubione dziecko – niedostępny, emocjonalne zamknięty, bierny, egoista, albo pijany albo siedzący w poczuciu winy. Jako trzeźwy – super tatuś – perfekcjonista, ułożony, pomocny, zadbany

MatkaKozioł ofiarny – zawsze smutna, przygnębiona, przerażona, bez sił, zamknięta, zapłakana, nieszczęśliwa, bezsilna, bezradna - Bohater rodzinny – zawsze wszystko chciała zrobić sama, brała na siebie odpowiedzialność za ojca, kuzynów, żyła sprawami swoich rodziców, rodzeństwa, nigdy nie prosiła o pomoc, szybko się obrażała, ciężko było ją przeprosić, egoistyczna

JaBohater rodzinny – zawsze zaradna, samodzielna, odpowiedzialna, dojrzała. Umiałam sobie poradzić ze swoimi problemami, szkołą, zadbać o młodszego brata i pomóc mu w jego problemach, zadbać o bezpieczeństwo pijanego ojca i całej rodziny, pocieszycielka mamy, motywator do działania dla całej rodziny, scalająca całą rodzinę, wymagająca wspólnie spędzanego czasu, rozmów, najlepszy mediator w rodzinie, umiałam rozmawiać i słuchać ojca, matki, brata. Duża odpowiedzialność za całą rodzinę i poczucie winy w razie niepowodzeń. – Zagubione dziecko – w samotności zagubiona, zamknięta, bez wiary w siebie, brak pewności siebie, brak motywacji, przygnębienie, niezrozumienie, osamotniona, pragnąca bliskości, wsparcia

BratKozioł ofiarny - zawsze miał z czymś problem, potrzebował wsparcia, pomocy, zawsze coś tam mu nie wychodziło, egoistyczny – Maskotka – młodszy braciszek, chłopczyk, oczko w głowie mamy, w ciągłym zainteresowaniu, umiał manipulować jej uczuciami, umiał wymagać bez skrupułów,

Kiedy każde z nas spełniało swoją specyficzną rolę w rodzinie?

Powrót pijanego ojca do domu, który zatacza się jakoś do kuchni. Nastawia w tym czasie kilka urządzeń typu czajnik, kuchenkę itp. Mama zapłakana chowa „malutkiego” 10letniego braciszka do łóżka, aby nie widział tej sceny. Ona sama chowa się w kąt pokoju, na kanapie pod kocem, zapłakana, biedna, znosząca takie katusze w domu. Ja wystraszona, przerażona, jestem przekonywana i wypychana do kuchni, do ojca, aby sprawdzić co wyczynia. Ja, bohater, czuję na sobie ogromną odpowiedzialność za rodzinę, przerażenie przed tym, że mogę być nielojalna. Mam wrażenie, że czuję już poczucie winy, na wypadek gdyby coś się stało. W wielkim strachu idę do kuchni, patrząc co on robi, uspokajając go, wyłączając wszystko i przekonując, aby szedł spać. On krzyczy, wygląda obrzydliwie, nie mam ochoty go nawet dotykać ale muszę – dla dobra całej rodziny. On jak dzieciak, siedzi przy stole, przeklina, narzeka, czasami szlocha nawet, rzuca talerzami, przewraca kubki. Nie zwraca uwagi na moje granice, na mnie, na nic. Po wszystkim mama opowiada jaki to on właśnie jest straszny, jak ona ma dobrze, że my jesteśmy z nią i we 3 damy sobie jakoś radę przeżyć..Gdy my go przeklinamy, karci nas, bo to przecież ojciec i trzeba go szanować..